PRZEWIJAMY: koncert COMA - BLISKO, Toruń, 12.10.2018

12/08/2018 10:39:00 PM


PRZEWIJAMY to nowy cykl na blogu, który jak sama nazwa podpowiada, będzie powrotem do przeszłości. Ale o co chodzi? W dużym skrócie - planuję skupić się na dawnych wydarzeniach koncertowych i opisywać te, wcześniej zachowane tylko dla siebie. Wśród tego wszystkiego będą niepublikowane zdjęcia i filmiki, które aż proszą się o chwilę uwagi. Czas dorzucić do pieca tej muzycznej lokomotywy, która może i czasem zwalnia, ale nigdy się nie zatrzyma.

Dziś przewijamy pierwszą datę jesiennej trasy ctrl pattt, która rozpoczęła się koncertem zespołu COMA w toruńskim klubie NRD. Dokładnie 12 października 2018 pierwszy raz stanąłem twarzą w twarz z Piotrem Roguckim. Od razu napiszę - było to niezapomniane przeżycie. Pewnie większość z Was widziała już Comę na żywo kilka razy, a ja szczerze nie pamiętam bym kiedykolwiek pojawił się na ich koncercie. Z zespołem bliżej zapoznał mnie mój dobry ziom Jacek, którego zdążyliście już poznać za sprawą zdjęć wstawianych na ctrl-pattt.pl, wspólnych koncertów, spotkań czy podróży. Dla Jacka był to koncert "must see". Mnie również nie mogło tam zabraknąć, a okazja nie była mała.


Trasa pod nazwą BLISKO z okazji XX-lecia zespołu miała być i była wyjątkowa. Piotr Rogucki z ekipą Comy zdecydowali się grać koncerty w salach, które wielkością pozwolą być "blisko" publiczności, aby podziękować za te wszystkie lata. Pomysł znakomity, ponieważ pod sceną pojawili się fani z prawdziwego zdarzenia, a wśród nich taki Jaca, no i pattt, który albumy Comy zaczął nadrabiać jakiś czas temu. Koncert oczywiście był już dawno wyprzedany. Nie było mowy o biletach na bramkach, czy internetowej odsprzedaży. Każdy kto kupił bilet, trzymał go do końca. Wystarczyło tylko spojrzeć na kolejkę przed otwarciem drzwi, która ciągnęła się po sam Rynek Nowomiejski Torunia! Klub NRD wypełnił się po brzegi. COMA przyciągnęła tego wieczoru masę ludzi i to w naprawdę różnym wieku - kolejny dowód na to, że Muzyka jest ponadczasowym zjawiskiem, które łączy ludzi i pokolenia. 


Koncert rozpoczął się o 20:15 i trwał równe dwie godziny!
Setlistę widzicie wyżej. Najważniejsze kawałki z całej dyskografii zostały piękne zagrane. Nie było lekko, bo Coma naprawdę kocha grać mocno i konkretnie podkręcić tempo. Oczywiście przy balladach klub odpływał w inny wymiar, a już na ostatniej prostej wydarzyło się coś zaskakującego. Podczas utworu "Sto tysięcy jednakowych miast" Rogucki najpierw oddał mikrofon fanowi, a później razem z nim wyśpiewał od serca każde słowa tej piosenki. Wszyscy zebrani rozeszli się z ogromnym podziwem i ciarkami na ciele. Był to niesamowicie dobry koniec koncertu.

Zaczęli na siedząco, a zakończyli tak.



PS. Warto było w końcu przeżyć ten moment, kiedy instrumenty cichną, a cały klub śpiewa: "Przestań wyć! Przestań wyć! Przestań płakać!". Jedno jest pewne, Coma nie bierze jeńców - kochasz ich twórczość albo obchodzisz się smakiem.






           

~ Patryk Makowiecki / ctrl pattt

CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Tutaj możesz wyrazić grzecznie swoją opinię :)