Festiwal NADA - relacja z Torunia!

9/08/2018 09:58:00 PM


Krótko i intensywnie - tak mogę podsumować tegoroczny Festiwal NADA w Toruniu. 
Z powodu przedłużonego urlopu mogłem stawić się tylko na ostatnim dniu festu. Zatem prosto z Tatr, w pośpiechu, pędząc pagórkami, dolinami, autostradami, na sam koniec zdążyłem nadgryźć kilka piernikowych i bardzo smacznych koncertów.

Festiwal NADA jeszcze rok temu wyglądał inaczej. Obecna, czwarta edycja wprowadziła jedną bardzo ważną zmianę. Z comiesięcznych koncertów w klubie NRD organizatorzy festiwalu postawili zaczerpnąć sprawdzonej i przetestowanej formuły bliźniaczej Transgresji. Trzy dni - jeden za drugim, trzy sceny, dwa bardzo dobrze znane miejsca wszystkim mieszkańcom Torunia  – Tumult i Klub NRD. To wszystko w znacznie ulepszonej formie. Co więc uległo upgrade'owi? Pierwszy raz przed koncertami mogliśmy podyskutować o muzyce podczas paneli dyskusyjnych oraz wziąć udział w specjalnych warsztatach, by chociaż przez chwilę poczuć się jak prawdziwy DJ. Pod dachem sceny Tumult pojawiły się napoje i przekąski, czego brakowało na Transgresji, o czym pisałem w tej relacji. Taki tam niby niuans, a jednak dzięki temu festiwalowicze nie musieli zapuszczać się  w głąb toruńskiej Starówki w poszukiwaniu środków do przeżycia. Wszystko w jednym miejscu, w rodzinnym i przyjaznym klimacie. Można napisać – sami swoi, ale jednak nie do końca. Z rozmów pod sceną dało się słyszeć, że NADA ściągnęła do siebie sporą grupkę ludzi spoza miasta Kopernika – co oczywiście dobrze wróży festiwalowi.

Line-up to zawsze kwestia osobista, ale jak dla mnie był strzałem w dziesiątkę i wprowadził NADĘ na kolejny level. Nazwy mniejsze w konfrontacji z tymi większymi ogólnopolskimi i światowymi. Cały program imprezy prezentował się następująco:

Czwartek, 16.08.
Klub NRD: Gribojedow - wstęp wolny

Piątek, 17.08.
scena główna - Tumult: Mustalide | MIN t | Król | SMOLIK / KEV FOX
scena klubowa - NRD: IAMSANI | P.A.F.F.
PERS: panel dyskusyjny, wstęp wolny

Sobota, 18.08.
scena główna - Tumult: shishi, Nanook of The North,  Coals, Fisz Emade Tworzywo
scena klubowa - NRD: Blooma
PERS: panel dyskusyjny, wstęp wolny
Kulturhauz: Warsztaty didżejskie dla seniorów: Podkręcamy tempo_ Senior też didżej – wstęp wolny, obowiązują zapisy

Bilety: 
40 zł – bilety jednodniowe
69 zł – karnet na całość festiwalu

Jak już wspomniałem, pierwszy oraz drugi dzień festiwalu był poza moim zasięgiem, ale słyszałem dużo dobrego o występie MIN t, która niestety znowu przeleciała mi pod nosem. Grrr! Król powrócił do Torunia z nowym, solowym materiałem (wcześniej wpadł do nas wraz z Kobietą z Wydm). Nie zawiódł headliner tego dnia czyli Smolik / KEV Fox, a scena klubowa NRD nie odpuszczała do późna w nocy.

Jednak wisienki na torcie staram się jeść zawsze, nawet jak jest ich kilka, a ostatniego dnia tort był w nich cały. Począwszy od zakręconych i skocznych dziewczyn z shishi, lekkiego mroku i jeszcze większej niż dotychczas psychodelii na Coalsach, totalnej odskoczni w inny wymiar za sprawą Nanook of The North oraz bezbłędnych, fantastycznych TWORZYWO z Fiszem na czele. O mój Boże, jak dobry był to koncert zamknięcia! Cały Tumult pękał w szwach, tańczył, śpiewał i miał zaciesz od ucha do ucha. Takie widoki, takie koncerty zostają na długo w pamięci. Fisz Emade Tworzywo porwali publikę, a za sprawą zremasterowanych i zagranych w nowej aranżacji starszych kawałków zrobili nam mały powrót do przeszłości, za co bardzo dziękujemy!


NADA ma ogromny potencjał. Coraz lepsze i przemyślane nazwy w lineupie, coraz więcej ludzi bawiących się pod sceną. Rynek Nowomiejski w Toruniu po raz kolejny przepięknie brzmiał dla miejscowych ale i przyjezdnych, którym nazwa festiwalu nie staje się obca. I to będzie chyba "clue" całego wpisu, bo mam wrażenie, że organizatorzy festiwalu NADA mają dla niego wielkie plany. Bez wątpienia - czas najwyższy, by Kujawy stały się punktem wypadowym dla osób kochających muzykę. Olsztyn ma swój Green Festival, dlaczego więc przepiękny Toruń nie miałby stać się muzycznym sercem Polski?


Na koniec zapraszam do fotorelacji z festu.
Razem z niezastąpionym Jacą przekazujemy Wam tylko najlepsze ujęcia.
Tak było!

PS. Wyprzedzam pytania. Muzyczny worko-plecak w nutki to wspólny projekt ctrl pattt i Hukers. Możecie go nabyć, np. tutaj. Autograf ctrl pattt w komplecie! ;)
Więcej wkrótce!
#muzykałączy


shishi











Nanook of The North






COALS












Fisz Emade Tworzywo















CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Tutaj możesz wyrazić grzecznie swoją opinię :)