Mad Cool Festival i line-up marzeń 2018!

2/06/2018 09:24:00 PM


CTRL'ujacy Muzykę!
Trzeba chyba powiedzieć to głośniej niż dotychczas, a nawet wykrzyczeć - Mad Cool Festival na chwilę obecną ma najlepszy line-up w Europie, jak nie na świecie! Czy ktoś jeszcze zdoła podskoczyć mu do pięt? Śmiem wątpić. Dzisiaj do składu artystów dołączyło aż 31 nowych wykonawców - większych i mniejszych. Rzućmy okiem i dokonajmy małej analizy.


Chyba każdy z nas patrzy na niektóre nazwy z niedowierzaniem i zaczyna przecierać oczy ze zdziwienia - bo ileż można? Zastanawiamy się, czy Mad Cool ma jakiś umiar? Na dodatek, znikąd wyskoczyli JET, którzy przecież zakończyli swoją karierę i od jakiegoś czasu nieśmiało wracają na scenę! Jestem totalnie zachwycony kolejnymi ogłoszeniami! Co tu dużo mówić?

"Ain’t got much to say
Before I let you get away, yea!
I said, Are you gonna be my girl?".

Pamiętam, jak Mikołaj Ziółkowski mówił coś w stylu, że Open'er nie będzie miał headlinerów, w rozumowaniu takim, że festiwal będą tworzyć same dobre nazwy. Wydaje mi się, że organizatorzy młodziutkiego, bo zaledwie trzyletniego Mad Cool usłyszeli gdzieś te słowa i wzięli je sobie do serca. Szkoda tylko, że ekipa Alter Art już nie. W zamian wypuszczani są kolejni wykonawcy tak, jakby Open'er miał poważny problem z... zatwardzeniem. Z każdego kolejnego większego klocka, powstanie może w końcu jakiś sensowny line-up. Kiedyś. Póki co, już nie tylko w moim odczuciu, polski festiwal ogromnie na tym traci. Czekam z nadzieją na poprawę, bo chciałbym, aby organizatorzy naprawdę obudzili się, a nie byli jak starzy politycy, którzy wegetują na swoich stołkach. Ale chyba wołają o pomoc w tym temacie, ponieważ chwilę temu ogłosili nowy nabór do swojego składu. Jakby co, dam Wam znać! ;)

Mad Cool od początku nie owija w bawełnę.
Wszystko zaczęło się 7 listopada 2017, kiedy pierwszym potwierdzonym zespołem zostali Queens of the Stone Age. Lawina ogłoszeń uderzyła z impetem! Do końca roku Mad Cool zdążył zaprezentować 60 artystów i to oczywiście nie byle jakich. Szczęka opada! Na poniżej przygotowanej grafice, zaraz przy Glass Animals, postawiłem czerwoną kreskę - wszystko przed nią to rok 2017! 


Obecnie line-up Mad Cool Festival liczy 107 wykonawców!
Można powiedzieć - jeżeli chcesz mieć Open'era w Madrycie, to wybierz się chociaż na jeden dzień festiwalu i voilà. Trochę to smutne, ale jednak śmieszy i jest takie prawdziwe... Pytanie, czy biletów wystarczy dla wszystkich chętnych? Karnety w cenie 150 € rozeszły się niczym ciepłe bułeczki, a mam dziwne przeczucie, że te jednodniowe (85 €) długo nie utrzymają się w sprzedaży. Ja oczywiście spróbuję drogą akredytacji, a jak się nie uda, to zacznę rozglądać się na czarnym rynku ;) Rzućcie jeszcze okiem na aktualny plakat. Napis "AND MORE...", to wciąż pstryczek w nos dla innych festiwali. Mad Cool nie bierze jeńców. W tym roku nie ma sobie równych, po prostu.


Czy warto jechać? 
Chyba nie muszę odpowiadać. Problemem dla wielu jest samo udanie się na festiwal - jak rozegrać to logistycznie? Jeden dzień spokojnie można ugryźć. Sytuacja komplikuje się, jeżeli macie w planach 3 dni festiwalowe, ponieważ Mad Cool nie ma campingu! Co za tym idzie? Wzrosną dodatkowe koszta przygody festiwalowej, ale przy dobrze zorganizowanej ekipie wszystko jest możliwe. Obstawiam, że przy takim zainteresowaniu, pola namiotowego doczekamy już w przyszłym roku. Póki co, musimy sobie jakoś radzić, a w tym przecież jesteśmy najlepsi. 

Rozważacie wyjazd na Mad Cool Festival?
Koniecznie dajcie znać w komentarzu, bo ja... ekhm, jak to powiedzieć - jestem bardzo na tak!
Wygląda na to, że Glastonbury Festival wcale nie ma przerwy, a po prostu na chwilę zmienił swoją lokalizację :)
  




           

~ Patryk Makowiecki / ctrl pattt

CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Tutaj możesz wyrazić grzecznie swoją opinię :)