Muzyczny Radar: KWIATKI - debiutancki koncert, Toruń, 5.11.2017

21:48


Długo zastanawiałem się nad formą przedstawienia tego młodego, niezwykle utalentowanego duetu. Relacje koncertowe bez wątpienia rozwinęły skrzydła na ctrl pattt, również z Waszą pomocą. Mamy taki właśnie okres - nie festiwalowy, a klubowych koncertów. Zatem trzeba korzystać, biegać po klubach i relacjonować ile wlezie. Postanowiłem, że tym wpisem zrobię mały mixtape. Kwiatki przedstawię Wam w relacji z ich pierwszego, wspólnego koncertu w Toruniu oraz podczepię pod Muzyczny Radar.


Wiem, że nic nie dzieje się bez przypadku, a ścieżki wielu z nas i tak w końcu się złączą. Tak na przykład było z Agnieszką, która jest najlepszą przyjaciółką Kwiatków, czyli Oli Góralskiej i Adama Stawickiego, a zarazem weteranką na ctrl pattt. Mało kto z obecnych pamięta początki mojego blogowania, a było to już 5 lat temu! Dopiero kilka tygodni temu poznałem w końcu Agnieszkę, a ona wspomniała mi o Kwiatkach i podesłała ich EP-kę wrzuconą na serwis bandcamp. CTRL'ujący wiedzą, że ciężko jest mnie zadowolić muzyką z Polski. Co chwilę powstają u nas elektro-popowe duety, które ciężko od siebie odróżnić. Często, Ci na siłę promowani artyści zamykają swój rozdział tam, gdzie go otworzyli. Szukanie w undergroundzie zawsze mnie ciągnęło. Właśnie tam, o naszą uwagę proszą się takie perełki, takie skarby jak Kwiatki.  


Włączyłem pierwszy utwór z EP-ki - "W Miłości".
Zanim przejdziecie dalej, posłuchajcie.


I jak? Jakie macie odczucia po pierwszym przesłuchaniu? Bardziej na plus niż minus, prawda? "W Miłości" może być wkrótce hitem radiowym i piszę te słowa bez żadnego wahania. Ja totalnie odpłynąłem i momentalnie zadurzyłem się w wokalu Oli. Spokojny, wrażliwy, ale oddający każdą emocję, która towarzyszyła jej przy pisaniu tekstów. Adam natomiast odpowiada za cały podkład instrumentalny. Sam tworzy piosenki, a Ola dokłada do dźwięków swój talent wokalny. W tym miejscu trzeba podkreślić, że Kwiatki nie uczęszczały nigdy do szkoły muzycznej. Wszystko wyniosły z domu, od swoich rodziców. Reszta przyszła z czasem, bo nawet takie małe ziarenko zasiane przez najbliższe osoby może z czasem zakiełkować i wydać z siebie piękny owoc w postaci pasji do tworzenia Muzyki i dzielenia się nią z innymi.

Dlatego byłem bardzo ciekawy koncertu w Toruniu i wszystko ustawiłem sobie tak, by czasami nie ominąć ich pierwszego, wspólnego debiutu na scenie. Na szczęście, dzięki wspomnianej już Agnieszce miałem okazję poznać Kwiatki dzień przed samym wydarzeniem. Skromność, radość, humor i uśmiech na twarzy tych dwudziestolatków oczarowała mnie od samego początku i mam nadzieję, że będzie im towarzyszyć w dalszej karierze, która naprawdę stoi przed nimi otworem. Mało razy mylę się w tej kwestii, a słuch mam i tego nikt mi zarzucić nie może. Ale przejdźmy na chwilę do koncertu. 

Koniec Świata, Toruń, 5.11.2017
Niewielki klub, który słynie z bardziej mocniejszego grania gościł tego wieczoru Kwiatki oraz Siksę. Ola i Adam zaprosili swoich najbliższych, ja wyciągnąłem moich, spotkaliśmy się na miejscu i wspólnie oczekiwaliśmy rozwoju sytuacji. Mały stresik unosił się w powietrzu, ale był dobrze maskowany. Wsparcie mieli naprawdę duże, a jak okazało się później - bardziej poruszyli i zainteresowali swoją muzyką zgromadzonych ludzi, niż kontrowersyjna Siksa, która stanowi pewien rodzaju ciekawy show aka performance na scenie.  Koncert rozpoczął się równo o godzinie 21:00. Klimat zrobił się naprawdę fantastyczny. Niewielka sala, która przypominała zabytkowe piwnice toruńskiego zamku, wypełniła się po brzegi pełna fanów jednej, jak i drugiej strony - w większości jednak tych, szukających nowych dźwięków w polskiej muzyce. Kwiatki trochę pewniejsze siebie wyszły na scenę. Krótkie przywitanie, sprawdzenie, czy wszystko gra i zaczęło się. Pewnie niektórzy z obecnych nie wiedzieli, czego mogą się spodziewać. Stanąłem na samym przodzie razem z Agnieszką i wyczekiwaliśmy pierwszych dźwięków. Adam odpalił swoje magiczne instrumenty: klawisze, gitarę i laptopa ;) Ola nie omieszkała dodawać kilka nut od siebie, ale trzeba podkreślić, że to właśnie swoim wokalem potrafi wprawić w całkowite osłupienie wszystkich słuchaczy. Przed Wami utwór otwierający - "Martwe Rb" i zamykający - "Drogie Matki Moich Przyjaciółek". Oceńcie sami.


"Gosling" inspirowany lirycznie filmem "La La Land" ukazuje również pierwsze, główne pochodne muzyki Adama, czyli zespół Foals. Gitara w punkcie kulminacyjnym piosenki i wokal Oli są gwarancją gęsiej skórki na całym ciele. "Matka" potrafi już naprawdę rozbujać. Fun płynący z tego kawałka tkwi w jego prostocie i przypomina mi demówki wgrane na starych organach Casio SA-20. Trzy utwory wystarczyły, by każdy mógł wczuć się w prezentowaną przez Kwiatki muzykę. Biodra nieśmiało zaczęły się kołysać. Gdzieś tam, ktoś zaszeleścił wyciąganym z kurtki telefonem, by zrobić zdjęcie i otworzył szerzej usta z zachwytu. "W miłości" wyśpiewany na żywo brzmi jeszcze lepiej, o ile zastanawialiście się, czy w ogóle może brzmieć lepiej. Ola nie potrzebuje licencji na miłość, ale do swojego wokalu owszem, ponieważ usłyszany na żywo może powodować omdlenia, a na pewno głębsze zauroczenia.

Przed Wami nagrany w całości "Gosling" oraz "Skarpetki".





Setlista składała się z sześciu kawałków, czyli nie wszystko zostało zagrane z EP-ki. "Różowe Słonie" zostały chyba gdzieś na wybiegu pod Toruniem, w Wąbrzeźnie :) W planach był również cover utworu The Kills. Może uda się następnym razem? Hm?

Kwiatki naprawdę potrafią oczarować i chociaż robią to nieświadomie, to bezbłędnie. Jak piszą sami o sobie: "Kwiatki nie tylko ładnie pachną. Kwiatki też ładnie śpiewają i grają". Kto słyszał raz, ten wie, że nie kłamią, a ja nie zmyślam. Zapytałem się Oli i Adama, jak w skrócie mogą określić swoją muzykę? Oto, co mi odpowiedzieli: "Jeśli chodzi o sprawy techniczne, korzystamy z prawdziwych instrumentów, ale chętnie sięgamy po nowe technologie. Myślę, że bije od nas naturalność dzięki prostym melodiom i równie prostym, trochę naiwnym  tekstom. Mam jednak nadzieję, że ta prostota nie łączy się z banalnością".

Reszta na zdjęciach poniżej i w nagraniach oraz na koncertach, które mam nadzieję dopiero się rozkręcą. Jeżeli będą z tym jakieś problemy, jeżeli Kwiatkami nikt się dobrze nie zaopiekuje, to chyba będę musiał włożyć je do własnego wazonu.

Facebook Kwiatków - tutaj.
   


CTRL'uj Muzykę!
Muzyka Łączy!

           

~pattt






CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.