ROYAL BLOOD - RECENZJA LIGHTS OUT I KONKRETNA ZAPOWIEDŹ ALBUMU!

22:08


Po wczorajszych emocjach i wpisie na facebooku, czas na kilka dłuższych zdań.
Jeżeli nie lubicie czytać, a trafiliście do mnie przypadkiem, to w pigułce mam dla Was znakomitą informację. Royal Blood powrócili z takim pierdolnięciem, że głowa mała. W chwilach uniesienia w dupie mam poprawność językową. Wybaczcie, czasem tak trzeba. Ale po kolei. Debiutancki album, wydany w 2014 roku, totalnie pozamiatał salony na całym świecie i trafił w serca Polaków od pierwszego przesłuchania. Chwała Arctic Monkeys za "promocję" zespołu na Glasto, chwała Royalsom za ożywienie tych smętnych czasów, które chcą zawładnąć Muzyką. Chwała Wam ludzie, że mimo wszystko dostrzegacie naprawdę utalentowanych artystów, którzy nie udają wielkich, sztucznie wypromowanych gwiazd. Fajnie, że lubicie mnie czytać.

Dwoje utalentowanych muzyków, dwa niezastąpione instrumenty. Zastanawiałem się, ile Mike Kerr i Ben Thatcher są w stanie wyciągnąć z podrasowanej gitarki basowej i perkusji. Po pierwszym albumie przekonałem się, że wiele. Zresztą nie tylko ja. Jednakże to, co nadeszło wczoraj w postaci "Lights Out"... W mojej ocenie, mamy do czynienia z najlepszym (jak dotąd) kawałkiem zespołu w ich całej dyskografii. W zapowiedziach, dowiadywaliśmy się, że brzmienie nowego albumu będzie niezłym połączeniem Queens of the Stone Age i Muse. Kiedy odpaliłem "Lights Out" od razu ta mieszanka wleciała do moich uszów. Czysta perfekcja. Jest tu trochę zagrań z psychodelii Matta Bellamy'ego, ale królują pociągi do QOTSA - oj i to bardzo. Patrząc na genialny teledysk, mam nawet wrażenie, jakby Mike brał lekcje ruchów od samego Joshua Homme. Zresztą, zobaczcie sami!


Lirycznie jak zwykle prosto i dosadnie. Bez szczypania się wracamy na tory relacji damsko-męskich, z jeszcze lepszym podkładem muzycznym. Rzekłbym nawet - sexowniejszym.

"My eyes are still burning red
So turn the lights out
You’re not so hard to forget
With all the lights out".


Ok, ale co dalej?
Zobaczcie tylko, jak przedstawia się wizualnie drugi album pod nazwą "How Did We Get So Dark?". Oto okładka, tracklista i różnice w wydaniach.



1. How Did We Get So Dark?
2. Lights Out
3. I Only Lie When I Love You
4. She's Creeping
5. Look Like You Know
6. Where Are You Now?
7. Don't Tell
8. Hook, Line & Sinker
9. Hole In Your Heart
10. Sleep



10 kawałków, z czego 3 są praktycznie znane. Najnowszy "Lights Out", "Where Are You Now" z serialu stacji HBO - Vinyl, oraz "Hook, Line & Sinker" zagrany po raz pierwszy już 2 lata temu na Reading Festival. Ten ostatni zapewne będzie brzmiał trochę inaczej po takim czasie, ale jakby nie patrzeć mamy jego zalążek. Co jest w tym wszystkim najlepsze? Mamy kolejne 10 utworów, przez co koncerty będą dłuższe! A najbliższy w Polsce już na Open'erze w Gdyni!

Spójrzmy jeszcze na poszczególne wydania albumu, które pojawiły się wczoraj i zniknęły (zwłaszcza te podpisane) w mgnieniu oka. W koszyku miałem winyl w wersji zwykłej z autografami i tej najbardziej rozszerzonej na dwóch białych krążkach, z dodatkowym 7" i dwoma kawałkami: "Cheap Affection" i "Half The Chance". Nie zdążyłem się obejrzeć, a produkty z koszyka wyparowały. Podpisane CD-ki wyprzedały się jeszcze szybciej. No nic, mam do podpisania debiutancki album, więc wygląda na to, że podsunę 2 od razu. Z oldschool'owych rzeczy pozostały kasety. CD bez wersji deluxe, niestety. 


Ostatnie pytanie na koniec tego wpisu.
Czego możemy spodziewać się na "How Did We Get So Dark?"?
Mike, na początku tego roku powiedział, że ma napisane około 50 piosenek z motto: "anything you're not proud of, bin if", podczepiając pod to: "way sexier. more confident sounding than debiut".  Wspomnianą pewność w brzmieniu czuć wraz z singlem "Lights Out". Panowie nie puszczają słów na wiatr. Ponoć możemy liczyć na wstawki klawiszowe - Mike uwielbia przecież grę na pianinie. Ben dodaje: "We’re not turning into Keane, put it that way. We’re still bringing the rock n’ roll".  

Premiera nowego albumu 16 czerwca 2017.

CTRL'ujcie Muzykę!
#ctrlpattt
LIGHTS OUT!




PS. Royal Blood na blogu lądowali od początku ich działalności. Skorzystajcie z wyszukiwarki, by przekonać się na własne oczy i uszy. Pamiętacie koncert w Palladium? -> relacja tutaj.


Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt

CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.