Co na MUZYCZNY PREZENT? Poradnik zakupowy ctrl pattt!

14:55


Witam CTRL'ujący!
Ponieważ Święta coraz bliżej, postanowiłem stworzyć dla Was mały, muzyczny poradnik zakupowy - czyli... co warto kupić muzycznemu freakowi pod choinkę?

Pomysł na poradnik narodził się w momencie, kiedy dodałem taki oto post na facebooku ctrl pattt: "Płytki Arctic Monkeys w Media Markt po 19,99 zł. The Strokes tak samo, chociaż nie widziałem wszystkich płyt. Dobry prezent za stówkę mieć całą dyskografię ;)". Krótki wpis spotkał się z ogromnym odbiorem i zasięgiem. Od razu pojawiła się wtedy myśl, czemu nie stworzyć czegoś na większą skalę? Podkreślam, starałem się! I teraz najważniejsze - jeżeli Wy, drodzy czytelnicy, macie swój pomysł na prezent, a nie będzie go na liście, koniecznie zostawcie komentarz niżej na blogu albo na facebooku. To może być miejsce, które będzie odwiedzane nie tylko w okresie Świat Bożego Narodzenia. 

Propozycje ode mnie!

1. Płyta CD.
Najbardziej popularny prezent dla każdego, kto uwielbia Muzykę. Warto wcześniej zrobić rozeznanie w sklepach internetowych, wywęszyć najlepsze okazje i ułożyć najlepsze combo. Z tego tytułu, że fanów Arctic Monkeys przybywa z dnia na dzień, niczym postów na instagramie, dyskografia albumów za ~100 zł ma tutaj rację bytu. Na stan 14 grudnia ceny bez zmian w w/w sieci sklepów. 


2. Płyta winylowa.
Winyl nigdy nie umrze, niczym rock'n'roll, a już od dłuższego czasu mamy jej renesans. Kiedy dookoła jesteśmy zawaleni cyfryzacją wszystkiego, co tylko istnieje, ludzie zaczynają szukać czegoś namacalnego. Płyty CD dobry start, ale winyl? To już wyższa klasa. Poza tym, Spotify nigdy nie wygra z gramofonem. Kolekcja płyt winylowych w sieciówkach rośnie, a czego tam nie znajdziecie, odszukacie na ebay'u czy w lokalnych sklepikach. Kiedy już kupicie płytę winylową, warto w następnej kolejności pomyśleć o gramofonie, porządnym wzmacniaczu, głośni... no tak, właśnie otworzyliście sobie furtkę do dalszych prezentów, "troszkę" droższych. 
3. Dobra książka.
Można napisać, że książka robi się oldschool'em niczym winyl. Kilka dni temu wracałem z Krakowa do Warszawy, byłem jedyną osobą w przedziale czytającą książkę. Dookoła pasażerowie przez ponad 2h siedzieli z nosem w telefonie. Kciuk pędził szybciej niż rozpędzone Pendolino. Nieważne. Zapach kolejnych kartek książki, to jak szum winyla o poranku. Tutaj macie naprawdę szerokie pole do popisu, począwszy od książek biograficznych, kończąc na "1001 albumów, które musisz przesłuchać przed śmiercią" - chociaż, w tym przypadku polecam trzymać się mnie i "ctrl pattt" ;)

4. Bilet na koncert/festiwal.
Prawdopodobnie najdroższa opcja prezentu z wyżej wymienionych. Niestety, niektóre bilety na koncert = dobrej płycie winylowej. Każdy z nas zdążył zauważyć, że ceny biletów na wydarzenia muzyczne poszły ostro w górę, i tak jakby nikt się tym nie przejął, brak protestów, czy demokracja w Polsce jeszcze funkcjonuje? A tek serio, okres "Early Bird" trwa, więc może warto złapać okazję?



5. Powerbank.
Rzecz, która łączy się z punktem 4. Na koncercie, na festiwalu, w podróży. Powerbank nie tylko służy do ładowania telefonu, ale i pomoże w przypadku aparatu cyfrowego, kamerki go pro, tabletu, nawigacji, głośnikach i słuchawkach bluetooth, selfie stickach, bateriach do dronów, itd. Pamiętajcie, by sprawdzić jakiego napięcia prądu potrzebuje urządzenie, które chcecie naładować. Uważajcie również na słabe, chińskie jednorazówki.  Bez wątpienia, powerbank świetna sprawa!



6. Słuchawki i głośniki bluetooth.
Życie bez kabli jest łatwiejsze i wygodniejsze, chociaż przy wyborze takiego sprzętu warto sprawdzić ile czasu pogra nam na jednym naładowaniu baterii. Nie zapominajcie tylko, że Waszym targetem jest osoba, która żyje Muzyką, więc sprzęt o słabych parametrach może się nie udać. Słuchanie Muzyki ma sprawiać przyjemność, a nie ból uszu, tudzież... z nieudanego prezentu. 

7. Vouchery.
Dodatek dla wszystkich, którzy nie mogą oderwać się od Muzyki nawet na chwilę. Mam tutaj na myśli karty podarunkowe z abonamentem do Spotify, Tidala, Deezera czy Apple Music. Bo przecież z Walkmanem czy Discmanem nikt już nie chodzi. Niektórzy pewnie zapytają, co to jest Walkman? Taki tam chodzący gościu.

8. Gadżety muzyczne.
Czego to ludzie nie wymyślą, jak daleko nie poniesie nas samych wyobraźnia? Dla przykładu, kiedyś nagrywało się całe składanki CD, czy audycje z życzeniami, nie tylko świątecznymi. DIY nie zna granic. Leniuchy, albo Ci którzy po prostu nie mają czasu na kreatywność zainteresują się poniższymi gadżetami.
Przeglądając internety spotkałem się z kalendarzem/notatnikiem muzycznym dla każdego pasjonaty. Zapytajcie wujka Google o "Moleskine Passion Music Journal" albo kliknijcie TUTAJ. Jest też wersja pocket i w sumie nie wiem, którą sobie sprezentować. Co dalej, co dalej? Breloki do kluczy też wyglądają nieźle, np. taki z pałeczkami perkusyjnymi, czy z mini gitarą elektryczną. Dodatkowo: zegary na ścianę, obrazy, koszulki z własnym nadrukiem, kubki, torby, naszywki, kostki do gry na gitarze z naszym przekazem graficznym czy tekstowym. Styl vintage jest na topie, więc może jakieś stare radio? Produktów jest od cholery, można przebierać niczym w sklepie z odzieżą zachodnią.

A teraz kilka naprawdę ciekawych propozycji znalezionych w sieci.

Mówią, że zakochani czasu nie liczą, ja bym powiedział inaczej - nigdy nie jest za późno na odkrywanie Muzyki, w której się zakochamy. 



Ponoć fototapety wyszły z mody. Serio? Zobaczcie tylko jak to wygląda!



Skoro pojawiło się łóżko, to może poduszka? Czemu nie! Są sklepy, które mają takie w swojej ofercie i umieszczą Wasze imiona tak, jak na poniższym zdjęciu. Połączyła Was Muzyka? Mixtape idealny!



Fani muzyki z Wysp Brytyjskich będą zadowoleni.
LONDON ROCKS!



Bardzo prostym, kreatywnym i niedrogim prezentem będzie kupienie ramki i umieszczenie w niej tekstu ulubionej piosenki osoby, którą chcemy obdarować. Pamiętajcie, żeby wspomnienia z danym kawałkiem były jak najlepsze!



Przypuszczam, że większość z Was ma swoje pudełko koncertowe, gdzie trzymacie bilety, opaski - pisząc w skrócie - dobre wspomnienia. Może czas na ticket shadow box? Podwójna frajda, jeśli zrobicie je sami.



Gracie na gitarze? Być może zainteresuje Was własna produkcja kostek, taki bajer!



Czas na coś do kompletu. Pomysłowe koszulki wciąż są cool.
THE LORD OF THE STRINGS! Dla grajków i Tolkiena, 2 in 1!


Czekajcie, nie było jeszcze kubków? Że niby obciach? Taki z gitarką sam bym przyjął z uśmiechem na twarzy.



Uniwersalne pałeczki perkusyjne. Wspominałem o breloku, ale MIX STIX są bardziej przydatne. 

"Kobiety bez biżuterii są jak róże bez wody" - ctrl pattt 2016.
Muzyka łączy!



W samochodzie bez Muzyki też się nie da. Takie małe urządzenie jest jednocześnie transmiterem FM, szybką ładowarką samochodową i odtwarzaczem muzyki - bluetooth! Wszystkim sterujesz przez zainstalowaną aplikację w telefonie.



Sam telefon także może prezentować się lepiej. Zwłaszcza, jeżeli nie macie ajfona i wybieracie się do stolicy. I'm just kidding. Co myślicie o takim etui?



Dobra. Wystarczy tego dobrego. Na sam koniec zostawiłem hit sezonu.
Wodoodporny i bezprzewodowy głośnik pod prysznic i do kąpieli w wannie.
Kto lubi śpiewać pod prysznicem? Wszyscy lubią. Kto lubi jak takie coś pływa w wannie?
Na właśnie. Do tego zestawu możecie dokupić kabinę prysznicową bądź wannę. 
Wedle uznania!

Pomysłowy prezent, który dostałem ostatnio - podkładki gumowe w kształcie płyty winylowej.
Teraz spokojnie mogę zapraszać znajomych na dobrą kawę czy herbatę :)


Mam wrażenie, że mógłbym tak bez końca.
W tym miejscu życzę wszystkim udanych zakupów i jeżeli poradnik przydał Wam się mniej lub bardziej, albo wytworzył uśmiech na twarzy, to nie zapomnijcie dać znać, że tutaj byliście. Dzięki! Z muzycznymi i świątecznymi pozdrowieniami, pattt.



Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt

CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.