We Are Scientists - Helter Seltzer (Konkretna Recenzja) z niespodzianką!

20:00


We Are Scientists - dwójka pokręconych gości z Kalifornii w 2000 roku założyła zespół...
Tak zaczęła się pisać historia, jednych z lepszych reprezentantów muzyki indie rock. Wielu z Was, młodszych pokoleniowo, będzie główkowało nad nazwą - We Are Scientists, ale że jak? Indie rock? Trochę starszy rocznik doceni powrót chłopaków, którzy w 2006 wydali debiut rozbijający listy przebojów w USA i UK. "With Love and Squalor" dotarł i do mnie, tego samego roku, za sprawą poniższego kawałka. Wciskajcie magiczny przycisk odtwarzania, czytajcie dalej i rozkoszujcie się Muzyką! "Nobody Move, Nobody Get Hurt"!


Obecny crap i komercja w mediach powodują, że większość świetnych zespołów, debiutujących w latach 2004-2007 ma pod górkę i często rozpadają się. Ktoś tam powie, że ich muzyka już dobrze się nie sprzeda, radio przestaje puszczać piosenki, a mimo wszystko bilety na koncerty widnieją z oznaczeniem "sold out". Natomiast nowym, dobrze prosperującym, jest cholernie ciężko wybić się, dlatego, gdzieś tam właśnie z dnia na dzień omijają nas i przepadają w zapomniane naprawdę dobre nazwy zespołów, o których nigdy nie usłyszymy, bądź nie usłyszymy, ponieważ łapiemy jak pelikany to, czym karmią nas media i ograniczone portaliki muzyczne. W tym momencie podziwiam zespoły, które nie poddają się, wciąż z pasją tworzą Muzykę, poszerzają grono jej odbiorców i dbają o swoich wiernych fanów. Ciekawy byłem, jak z tego wszystkiego wyjdą We Are Scientist. Nawet nie wiecie, jak się cieszę, ponieważ odwalili kawał dobrej roboty, jednocześnie dając wszystkim pstryczka w nos.

Piąty album od We Are Scientists należy do tej półki, gdzie kurz nie siada. Tak jak pisałem wcześniej na swoim facebooku - ctrl pattt - "Helter Seltzer" jest tym czego potrzebował świat muzyki indie rock. Czysty dowód na to, że jak się chce, to po 10 latach od debiutu, można nagrać naprawdę zajebisty album. Zapewnień tej zajebistości było dużo przed premierą. Keith Murray i Chris Cain zapowiadali płytę, którą przebiją pierwszy LP. Wiadomo, ilu tak mówiło, a co wychodziło w praniu. Tutaj, pierwszy raz, od dłuższego czasu, nie poczułem się oszukany. Na wstęp dostaliśmy 3 genialne zapowiedzi w postaci kawałków "Buckle", "Too Late", "Classic Love". Kilka dni przed samą premierą "Helter Seltzer" Panowie odkrywali dalsze karty. Mogliśmy zapoznać się z "Hold On" oraz "Forgiveness".

"The first single off our forthcoming LP “Helter Seltzer,” featuring all of your favorite foods" - jak zawsze z dobrą dawką humoru i muzyki :)


Co oznacza nazwa albumu i jak ma się do płyty?
"Helter Seltzer" - "Myśleliśmy, że nazwa będzie dobrze nas opisywać, ponieważ ma w sobie element "Helter Skelter" (The Beatles), czyli rock and roll'a, jednakże, niesfornie chcemy oderwać się od tego i spróbować zadowolić słuchacza muzyką, którą również kochamy - pop, a za to właśnie odpowiedzialny jest element Seltzer - bardzo orzeźwiający, niczym woda sodowa". 

Dawno nie widziałem tak dobrej gry słów dla nazwy albumu, która w pełni opisuje to, co na nim dostajemy. I w żadnym wypadku nie mam zamiaru skupiać się i analizować każdy trak najnowszej płyty We Are Scientists. Wszystko zostało powiedziane. Zespoły często kombinują, ale i przesadzają z tym, by odróżnić od siebie poszczególne albumy w dyskografii. Tutaj, ten nowoczesny dodatek muzyki pop naprawdę orzeźwia, umiejętnie wplata się w kompozycję całej płyty. Myślę, że słowo "wplata" jest bardzo odpowiednie. Odpalcie dla przykładu "We need a Word". Utwór popowy jak cholera, ale posłuchajcie tylko tego gitarowego podkładu i rozwinięcia - wiadomo jaki gatunek bierze pierwszeństwo. Oj, nie jest nudno. Jest ciekawie i zaskakująco, a riffy ostatniego kawałka na płycie zapamiętacie na długo. Zastanawiam się nad ulubionym utworem. Ciężko wybrać, ale "In My Head" ma to coś. Majstersztyk.

Album Helter Seltzer jest lekki, przyjemny, z chwytliwymi tekstami i refrenami, niezapomnianymi dźwiękami, stworzony dla wiernych jak i nowych fanów. Orzeźwia, nie przymula jak większość badziewia na rynku i w line-up'ach festiwalowych.

Ocena: 5/5

Tego było nam trzeba.
Kalendarz wskazuję datę 22 kwietnia 2016. Jak dla mnie, najlepszy album tego roku, w chwili obecnej. Najbardziej dopracowany, stworzony z głową, miłością i pasją do Muzyki.

Miejcie nadzieję na zobaczenie zespołu w Polsce.
Nigdy nie jest za późno :)


Dojechaliście do informacji o nadchodzącej niespodziance!
2 dni temu zamówiłem z oficjalnego sklepu W.A.S ciekawy zestaw, w skład którego wchodzą:
We Are Scientists - Helter Seltzer CD Album
We Are Scientists - Helter Seltzer LP (Limited Teal Vinyl  + Download Code)
We Are Scientists - Helter Seltzer Signed Art Card (!!!)

Pozycja pogrubiona, czyli 1xCD zostanie oddana w ręce jednej z osób CTRL'ujących!
Szczegóły wkrótce, jak tylko dojdzie do mnie paczka!

CTRL'ujcie i dajcie znać innym!


Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt

CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.