SPLASHH - Comfort / CTRL'owana rozkmina

23:02

Z cyklu CTRL'owana rozkimna oraz krótka, konkretna recka.
Dzisiaj kilka słów o zespole, który niedawno pojawił się na scenie brytyjskiej muzyki alternatywnej.
Mowa o SPLASHH.



Jak zapewne wiecie, największymi rynkami muzycznymi są USA i UK. To właśnie te kraje są  potężnymi fabrykami, produkującymi muzykę na ogromną skalę. Nie ukrywam, że moje uszy skierowane są bardziej w stronę Wysp Brytyjskich, niczym satelity. To właśnie tutaj stwierdzenie "jak grzyby po deszczu" nabiera nowego znaczenia. W Anglii to normalka! Co chwilę pojawiają się nowe talenty, z którymi warto jest się zapoznać.

Chociaż mógłbym teraz napisać o świetnym albumie Crystal Fighters - Cave Rave, rozpisać się o genialnym singlu CHVRCHES - Gun, czy stworzyć konkretną reckę debiutu Disclosure, to wybrałem SPLASHH, którzy streamują właśnie swój pierwszy krążek! Przypuszczam, że na wszystko inne przyjdzie pora. Nie zapomnijcie, że słuch to ja mam jeszcze dobry! :D 

SPLASHH w krótkiej historii.
Dziwna sprawa. Zespół promowany przez NME, BBC, The Guardian nagle trafił do cienia.
Od kilku godzin debiutancki Comfort w streamie, a zainteresowanie znikome. Ba, sam odsłuch trafił na nieznaną mi stronkę KLIKKLIK . Czyżby widząc mały popyt na kwartet z Londynu, wielkie wydawnictwa postanowiły wycofać się z dalszej promocji? Ciekawe, ciekawe.

Ale...
Bez wątpienia SPLASHH znają się na muzyce i pierwsza płyta w ich dyskografii, która pojawi się w sklepach 4 czerwca, stanowi solidne potwierdzenie moich słów. Chłopaki czerpią inspirację z takich zespołów jak Pixies, New Order, The Velvet Underground. Chociaż moim zdaniem, dzisiaj bliżej im do The Cribs. Uwaga, w SPLASHH może irytować wokal frontmana zespołu. Niektóre traki na płycie, aż proszą się o odpalenie programu do edycji i skasowanie 'śpiewu', który przerobiony jest jakimś brzydkim, by nie pisać chujowym - filtrem. Zapewne miało być oldschoolowo, ale wyszło słabo. Nie wszędzie, ale jednak. Cholernym plusem Comfort jest muzyka. Niektóre kompozycje aż proszą się o bycie hitem. Zabierając się za płytkę zwróćcie uwagę na Need It (miazga!), Lemonade, Washed Up i pozostałe. Łącznie 10 traków, które znajdą swoją grupę odbiorców.


Przypuszczam, że SPLASHH podzielą los The Cribs. Nie do wszystkich trafią, ale jak dobrze pójdzie, zaczną mykać na festiwale i rosnąć w siłę. Tego im życzę!
Przypominam, stream debiutanckiego albumu TUTAJ!

Z mojej strony rekomendacja :))
Jeżeli polubicie - lajknijcie!


Nie zapomnijcie CTRL'ować!
Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką! :)
~pattt


CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.