Dead Sons – The Hollers and the Hymns (konkretna recka)

11:44

Nie wiem jak zacząć? Chciałbym użyć jakiegoś przekleństwa, aby podkreślić dzisiejszy wpis, ale przecież jest tyle synonimów, łagodnych stwierdzeń, po co mam więc kląć jak szewc? Kochani, w przypadku mocnych pierdolnięć trzeba! Dead (fucking) Sons! Kolejny zespół z Sheffield miażdży debiutanckim albumem! Arctic Monkeys w wersji 2.0? Przekonajcie się sami! Sam nie wierzę w to, co piszę! :)


Zanim ulegnę samospaleniu, albo samopodjaraniu - krótki wstęp.
Zespół Dead Sons wpadł mi kiedyś przypadkowo pod CTRL'ującą lupę kawałkiem Junk Room, którego ciepło zlałem. Przesłuchałem na szybko i dalej nie wdrażałem się w temat. Prawdą jest, że człowiek uczy się całe życie. Ta lekcja była przydatna, bo dziś ten wpis jest wyciągniętym z niej wnioskiem.

Dokładnie wczoraj wieczorem odpaliłem poniższy kawałek... zanim klikniecie na play, postawię pytanie: Co Wy byście zrobili słuchając tej nuty? ;)


Moja pierwsza myśl - kurwa Arctic Monkeys? Muzyka, wokal - wszystko na to wskazywało! Mogę się śmiało założyć, że jakbym zapuścił fanom Małp ten kawałek, 99% odpowiedziałoby - nowa nuta AM!!! Zresztą sam jestem wielkim fanem tej kapeli. Od tej chwili Dead Sons przeszli konkretne prześwietlenie. Taki był mój ruch? Jaki będzie Wasz? :)

Dead Sons wykiełkowali wiosną 2010 roku. W sumie jakby nie patrzeć jest to zespół The Backhanded Compliments, którego założycielami byli Panowie Tom Rowley i Joe Green - dawni członkowie świetnego zespołu Milburn (oj zawsze będę dobrze wspominał Cheshire Cat Smile). W The Backhanded Compliments doszło do zmian w składzie, a zespół obrał nową ścieżkę muzyczną pod nazwą Dead Sons. Na profilu fejsbukowym Dead Sons możemy znaleźć info, które mówi, że band został przedstawiony światu po raz pierwszy na Sheffield's Tramlines Festival 2010.
Potem poszło już z górki: single, epka, support dla Arctic Monkeys!

Debiutancki album The Hollers and the Hymns pojawił się na półkach sklepowych dwa dni temu (18.02). Na pewno śmiało mogę napisać, że niektóre kawałki są czysto podpatrzone od Arctic Monkeys. Mowa tu o wspomnianym już Shotgun Woman, Ghost Town czy Room 54. Miazga ludzie! Tego musicie posłuchać i niestety nie da się bez porównań. Kolejne? Proszę bardzo: Milburn - w utworze A Love As Good As Ours, gdzieś tam nawet przebijają się dźwięki QOTSA - włączcie sobie The Last Man Standing At The Nine Till Noon Inn i koniecznie potężny Bangonfullturn! Miejscami powstaje takie brudne pierdolnięcie indie rockowe, którego brakowało mi ostatnio. Konkret jakich mało! Lirycznie jest tak jak za dobrych czasów Rock n Roll'a - sex, drugs, szczypta śmierci i destrukcji, ale i na miłość znajdzie się miejsce. Rozwala mnie tekst "You'll be Frankenstein, I'll be Halloween" :D


A kiedy emocje opadną...kto mówił, że opadną?! ;)
Moim zdaniem jest to jak na razie najlepszy debiut 2013 roku! Nawet w plebiscycie BBC Sound of... nie spodziewali się takiego uderzenia. Album zespołu Dead Sons - The Hollers and the Hymns, zawiera 14 traków, które przez dobre 41 minut przepełnione są mocą, dynamitem, trotylem - którego nie znajdziecie na żadnym tupolewie. Mam wrażenie, że podczas nagrywania albumu perkusja była wymieniana kilka razy na nową! Świetne riffy gitarowe, dobrze kojarzący się wokal. Miejscami cięższe i konkretniejsze granie niech Was nie zraża. Niesamowite jest to, że zespół tylko 3 (niepełne nawet) razy bierze głębszy oddech! To czysty, troszkę podrasowany indie rock!

Chwytajcie, słuchajcie i wspierajcie takie zespoły. Klasa sama w sobie!

Żeby zespół nie spoczął na laurach, solidna ocenka:
8,5/10 - moja rekomendacja!



Shotgun woman, blow me to smithereens! :D

Taki właśnie jest cel tego bloga, by cieszyć się muzyką!
Jeżeli więc Wasi znajomi słuchają podobnej muzyki, czy wymienionych w porównaniu zespołów, jak chociażby Arctic Monkeys - zapodajcie im linka, niech CTRL'ują razem z NAMI!!! :)

Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką, bo Muzyka zabiera nas tam, gdzie słowa nie mogą!

~pattt



CTRL'uj podobne wpisy

2 komentarze

  1. Anonimowy21:40

    Wybitny artykuł patt.
    Pozdrawiam.
    John Hanson

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hellll fucking yeahhh! Pozdrawiam! :)

      Usuń

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.