Konkretne PODSUMOWANIE 2012 roku!

16:00

Po świątecznym obżarstwie i czilllllałcie nadchodzi dzień, w którym Wasz pattt bierze się za konkretne podsumowanie roku, który powoli przechodzi do historii, muzycznej historii! :)
Pełen nowości, porządnych odkryć, ciekawych powrotów i mocnych pierdolnięć festiwalowych.
Rok 2012 zmiażdżył system! Już teraz życzę sobie i Wam wszystkim, aby rok 2013 był równie dobry, a nawet i lepszy!

Zapraszam do sCTRL'owania tego co za nami!


#1 Zacznę od kwestii blogowej.

Sama wizja blogowania pojawiła się dużo wcześniej niż opublikowanie pierwszego posta.
Pewnego dnia oglądając tv stwierdziłem, że muzycznie wszystkie stacje, które kiedyś wyznaczały jakiś poziom - stoczyły się. Słuchając stacji radiowych miałem i mam nadal to samo odczucie. Wszędzie liczy się hajs, komercha masakryczna. Oczywiście pod jakimś względem portale muzyczne starają się nadal nadrabiać, to co zanikło we wspomnianych formach przekazu. Blog daje mi więcej możliwości - nikt mnie tu nie ogranicza! Chociaż do rocznicy założenia bloga pozostały jeszcze 3 pełne miesiące, ja już świętuję :) Początki zawsze bywają trudne, ale licznik wejść nie nabił się sam. Kurwa - zajebiście, że możemy się tutaj razem dzielić wspólną pasją. Grono nowych CTRL'uących poszerza się z dnia na dzień. Dzięki wielkie! Zmian było i pewnie będzie jeszcze troszkę - zerknijcie w messydż CTRL! Pamiętajcie, że muzyka powinna łączyć, a nie dzielić - zresztą jak każda inna wspólna zajawka.

#2 Lato festiwalowe.

Jedno z postanowień noworocznych brzmiało tak -  rok 2012 będzie dla mnie rokiem festiwalowym bez względu na wszystko. Udało się. Zaliczyłem: Burn Selector Festival, Heineken Open'er Festival, a na końcu Coke Live Music Festival. Kto nie miał przyjemności ogarnięcia moich wpisów z tych eventów - zapraszam do obczajki. Nie liczyłem nawet ile siana straciłem na to wszystko, wiem jedno - było warto odkładać i nie żałuję każdej złotówki wydanej na realizację marzeń. Już nie wspomnę o Krakowie, który mnie uwiódł niczym moja dziewczyna. Pomimo wtopy z wykastrowaniem Selector'a, który również tworzył mega wizytówkę tego wspaniałego miasta, zazdroszczę każdemu kto mieszka, studiuje, pracuje, czy po prostu ma bliższy dostęp do Krakowa.
Tegoroczne festiwale sprowadziły do Polski od groma nowych wykonawców oraz tych, którzy powracali z nowym materiałem. Nie zabrakło również starych bywalców :) Było magicznie, było klimatycznie. Każdy festiwal cechuje swoje własne i wyjątkowe JA, dlatego jeżeli macie możliwości - nie wahajcie się, aby pojawić się na każdym z nich. Pozytywny rozpierdol gwarantowany! :D



#3 Najlepsze albumy i muzyczne odkrycia 2012 roku!

Przechodzimy do sedna :D
Zacznę od tego, że każdy z Was zebrał sobie osobistą listę perełek w tym roku, takie swoje top 10, top 5, czy top 3. Na wstępie podkreślam, że to będzie moja lista: albumów, ep-ek, singli, wykonawców, którzy spowodowali, że moje muzyczne serducho zaczęło jarać się i jara do dzisiaj :) Zapraszam Was do dzielenia się swoimi toplistami. Komentujcie śmiało ten wpis, dajcie znać co pominąłem, czy też co powinienem nadrobić przed końcem roku. Let's rock!

Oj działo się...
UWAGA - wybrane miejsca zawierają odnośniki do klipów na YT! Klikajcie śmiało :)

# 20 - THE HIVES - Lex Hives
# 19 - GRIMES -Visions
# 18 - THE CRIBS - In the Belly of the Brazen Bull
# 17 - THE TING TINGS - Sounds from Nowheresville
# 16 - THE PRESETS - Pacifica
# 15 - JAKE BUGG - Jake Bugg
# 14 - EXAMPLE - The Evolution of Man
# 13 - MAXIMO PARK - The National Health
# 12 - THE MACCABEES - Given to the Wild
# 11 - HOT CHIP - In Our Heads
# 10 - THE ZOLAS - Ancient Mars
# 9 - MIIKE SNOW - Happy to You
# 8 - LAST DINOSAURS - In a Million Years
# 7 - TWO DOOR CINEMA CLUB - Beacon
# 6 - THE KILLERS - Battle Born
# 5 - TOTALLY ENORMOUS EXTINCT DINOSAURS - Trouble
# 4 - BLOC PARTY - Four



# 3 - PASSION PIT - Gossamer



Passion Pit - oczarowali mnie na maxa. Gdzieś tam kiedyś słyszałem ich nuty, ale dopiero w tym roku znaleźli sobie miejsce w moim muzycznym serduchu. Ich najnowszy album "Gossamer" miażdży po całości. Znakomite połączenie rocka i elektroniki.





Spector - jako debiutancka perełka, którą udało mi się wyłowić :) Pojawili się na tegorocznym Coke'u i do dziś wkręcam sobie w banię, że organizatorzy tego festu przeczytali któryś z moich wpisów nt tego zespołu :D Zajebisty debiut, jaram się konkretnie tą odświeżoną wersją indie rocka. Drzemie tutaj duży potencjał!




The Vaccines - miałem zrobić reckę nowego albumu, ale jakoś przeminęło z wiatrem. Widocznie z braku czasu... Cóż ja mogę napisać? Żałuję, że nie byłem na Impact Fest w Wawie (ale nie mogłem). Dla mnie "Come Of Age" jest najlepszą płytą tego roku, po prostu :)



To taka skromna 20stka :) Wiem, że pominąłem wiele, ale słuchałem też sporo, dlatego robienie listy top 100 czy bardziej rozwiniętej nie miało tutaj sensu. Co więc znalazło się poza podium, a czego jestem świadom, że zajawka w większości z Was wystąpiła (moja po części również) na nowe albumy/debiuty tych wykonawców? To może po przecinku :D (kolejność nie ma znaczenia):
Twin Shadow, The Enemy, Sleight Bells, Gossip, The XX, Jack White, Alt-J, Crystal Castles, Frank Ocean, Mumford & Sons, Calvin Harris, Lana Del Rey, Bat for Lashes, Jassie Ware, The Crookes, Laurel Collective, New Build, Labrinth, oraz wiele, wiele innych!

#4 Nowości!

Tutaj słów kilka o ciekawych nowościach, które niekoniecznie zostały przybite stemplem albumowym. W roku 2012 miałem przyjemność bujać się przy singlach czy ep-kach takich wykonawców jak: Peace, Arcic Monkeys, Jai Paul, Haim, Everything Everything, Fenech-Soler, Foals, Darwin Deez, Madeon, SBTRKT, Gorillaz, Wild Combination, DJAK, Swim Deep, The Neighbourhood, etc...

Lista ta powoli zaczyna tworzyć ciekawą zapowiedź tego, co czeka nas w 2013 roku!!! :)

Z mojej strony to tyle.
Jeżeli czujecie się podobnie zajarani taką dawką muzycznego pierdolnięcia to CTRL'ujcie!

Wbijcie też czasem na fejsa blogowego.


Bardzo, ale to bardzo => muzyczne pozdro! :)

CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.