OPEN'er 2013 - moje oczekiwania

23:59

Jeszcze na chwilę wracam do tematu Open'era 2013 :)

Znamy już dwie wielkie gwiazdy, które zostały ogłoszone headlinerami przyszłorocznego Open'era!
BLUR i QOTSA! O pierwszych pisałem, o drugich nie zamierzam, ponieważ nie stanowią dla mnie większej podniety. Nie oznacza to, że nie znam Amerykańców ;) Już teraz zapowiada się niezły rozpierdol! Jeżeli chodzi o nowy album BLUR - to bardzo 'konkretnie' wypowiedział się tutaj Graham Coxon :D

Czy poza dwoma, świeżymi kawałkami 'Under The Westway' i 'The Puritan', panowie z Blur zaserwują nam coś nowego? Mimo wszystko wydaje mi się, że plotki o kolejnym krążku w 2013 roku są wciąż aktualne :)

I tak, naszła mnie mała rozkmina na dzisiejszy wpis. W końcu mogłem zastanowić się porządnie, kogo chciałbym jeszcze zobaczyć na open'erowskiej scenie. Skoro cena festiwalowa poszła w górę, to moje oczekiwania pod względem wykonawców również. Pomijając fakt, że ilość pryszniców powinna się powiększyć, ciepła woda winna być dla wszystkich, a temat błota przejść do historii. 



W tym roku moje strzały co do wykonawców Opka okazały się trafne w jakiś 80%. Przeważnie każdy ważny debiut czy powrót, wiązał się z pojawieniem konkretnego wykonawcy w Gdyni. Oby nadchodząca edycja przyniosła nam kolejne trudne wybory lineupowe :D

Ale do sedna.
Moje małe marzenia mają się następująco:

1) Arctic Monkeys - byli na festiwalu w 2009 roku, kiedy to Alex miał fazę na długie włosy i przymulenie na twarzy. Obecnie to się zmieniło, i właśnie takie Małpy chciałbym zobaczyć na Opku. Nie mówcie, że Wy nie? :)

O właśnie takie...



2) The Fratellis - oj nagrywają i nagrywają kolejną płytę niczym bajkę pod nazwą 'Niekończąca się opowieść'. Ponoć 2013 rok, ponoć... Z tego co wiem, nie grali jeszcze w Polsce! Czas wielki.

3) The Black Keys - mój ostatni blogowy wpis mówi sam za siebie -> CLICK. Opek musi być i chy.

4) Foals - specyficzny styl, wokal inny niż wszystkie + przyjemne i charakterystyczne napieprzanie w perkusyjny 'kubeczek'. Ich dotychczasowa dyskografia nie wprawiała mnie w megazachwyt. Przypuszczam, że trzeci album zmieni to - już w lutym 2013!


5) Everything Everything - w minioną sobotę koncertowali w Polsce, w Łodzi. Ewidentnie powinni zagrać u nas jeszcze raz - na Opku :)

6) Passion Pit - album z tego roku miażdży system. Chciałbym zobaczyć ich live!

7) The Courteeners - nowa płyta tuż za rogiem. 

8) Peace - ciekawie zapowiadajacy się zespół. BTW, właśnie poajwił się nowy singiel pod nazwą 'Wraith'! Więcej o zespole znajdziecie tutaj na blogu! Szukajcie i czytajcie!


PLUS cała dawka pozostałych marzeń:
Hot Chip, Beck, The Hives, The Vaccines, TEED, Jake Bug, Peace, Madeon, Vampire Weekend, Dizzee Rascal, Wiley,
Fenech-Soler  and moreee...
Niech na scenę wskoczy taki Example czy Calvin Harris i rozbuja festiwalowiczów! Helll yeah! :) Tak, tak... liczę również na mocne pierdolnięcie ze strony elektronicznej!
 

Jest tego cholernie dużo. Każdy z Was mógłby dodać tutaj kilka groszy od siebie. W 2013 roku wychodzą również albumy takich zespołów jak Arcade Fire czy Yeah Yeah Yeahs. Mają one u mnie mniejszy popyt, ale dla innych są kolejnym orgazmem. Kings of Leon też coś mruczą o nowym albumie w 2013 roku.
 

Nie zapomnijcie, że najlepsze informacje wychodzą na wiosnę :D Nowe albumy, dobre debiuty. Czekam!
 

A jakie jest Wasze marzenie Open'erowe?


pzdr! 

pattt

CTRL'ujcie, by być na bieżąco!

Nadużywanie słowa 'hipster' i jego odmian, to takie trochę pierdolenie od rzeczy. Hipsterki festiwal, hipsterskie zespoły, hiphip...

no i? :D

CTRL'uj podobne wpisy

4 komentarze

  1. Anonimowy11:56

    Rush albo/i Genesis (z P.Collinsem)-to jedyne zespóły dla których jesteśmy w stanie ruszyć się z Krakowa. Ale ponieważ marzenia te są absolutnie nierealne to... kilka stów zostaje w kieszeni ;))

    OdpowiedzUsuń
  2. podpisuję się pod większością łiszlisty ;D szczególnie pod pierwszą czwórką tu wymienionych.

    OdpowiedzUsuń
  3. The Vaccines nigdy za dużo! Kasabianów zresztą też nie.
    Z kolei Arctic Monkeys bardzo realne, bo o ile dobrze kojarzę to ogłosili już występy na kilku festiwalach, więc dlaczego nie mieliby wpaść do Polski? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Niech wpadają :D Trzymajmy teraz wszyscy rękę na pulsie ;)

    OdpowiedzUsuń

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.