Miike Snow - Happy To You (konkretna recenzja albumu)

22:00



19 marca 2012 r. pojawiła się kolejna płyta szwedzkiego trio. Dokładnie po trzech latach od wydania debiutanckiego albumu, zespół powraca z nową tracklistą 10-17 kawałków (w zależności od wersji wydania). Niektórzy oceniają płytę jako gorszą od poprzedniczki, dla mnie jest to kawał dobrej roboty. Dlaczego?  Ano już piszę.

Po pierwszym, szybkim przesłuchaniu faktycznie ma się mieszane uczucia, jakby album stał na granicy nudy i tak naprawdę niczym się nie wyróżniał. Zapętlając płytę po raz kolejny i jeszcze jeden raz (z reguły po trzech podejściach można wystawić konkretną ocenę), doszedłem do wniosku, że jest to naprawdę świetny album. Niektóre z utworów są specjalnie stonowane, rozkręcają się wolniej, ale czy są słabe? Skądże! Każdy z osobna został solidnie doszlifowany. Doceniam umiejętną zabawę syntezatorami jak i samymi instrumentami. "Enter the Jokers Lair" - numer wprowadzający na płycie, całkowicie potwierdza te słowa. Dalej jest tylko lepiej. "The Wave" otwierają dźwięki pianina i perkusji, która po chwili zanika w elektronice. Taki stan rzeczy towarzyszy nam przez cały album, album dopracowany od deski do deski. Przebojowy i taneczny "Paddling Out" podbije muzyczne parkiety i bez wątpienia będzie hitem koncertowym. Bez przewijania, zapada w pamięć i chce tam pozostać na dłużej. Polecam "Happy To You" - polecam słuchać głośno.

Dla wtajemniczonych ogłaszam, że Miike Snow zagrają 2 czerwca na Selector Festival w Krakowie. Mnie i Was czeka kolejne festiwalowe lato! Oficjalnie potwierdzam swoją obecność. Dłuższa rozkminka na temat nadchodzących festiwali już niebawem na blogu!

Tymczasem Miike Snow i genialny utwór z nowego dzieła.
Posłuchajcie "The Wave".


Dajcie znać znajomym!
Niech też CTRL'ują!



Łączmy pasje, dzielmy się wspólną zajawką!
CTRL'ujcie MUZYKĘ!

~pattt




CTRL'uj podobne wpisy

0 komentarze

Komentuj z głową. Masz inne zdanie? Wyraź je grzecznie w komentarzu.